Od 2018 roku prowadzę cykliczne spotkania grup kobiet przedsiębiorczych w formie mastermindów. Pomysł na to, aby stworzyć takie grupy pojawił się u mnie już wiele lat temu. Ale jak to czasem bywa z pomysłami, dojrzewał i czekał na odpowiedni czas. Latem 2018 poczułam, że ten czas nastał i już jesienią ruszyły moje Mastermindy dla kobiet. W tym poście, chcę podzielić się z Tobą, dlaczego prowadzę te Mastermindy i dlaczego to dla mnie ważne.

1. Wiem, że kobiety potrzebują innych kobiet, aby realizować swój pełen potencjał

Był taki czas w moim życiu, całkiem jeszcze niedawno, że tęskniłam za kobietami. W codziennym zabieganym życiu tracimy kontakt z przyjaciółkami. Tygodnie zmieniają się w miesiące, miesiące w lata, a potem coraz trudniej odpowiedzieć juz nawet na pytanie, co u Ciebie słychać.

A to bardzo szkoda, bo uważam, że jest coś wyjątkowego w kobiecych spotkaniach, co trudno mi nawet nazwać. Jakiś rodzaj luzu, porozumienia… i to swobodne przeskakiwanie pomiędzy skrajnie różnymi tematami: nowym wyzwaniu w biznesie, chorobie bliskiej osoby i kolorze szminki oraz przepisie na tartę ze śliwkami. Takie po prostu bycie ze sobą, dzielenie się sobą i czerpanie od innych. To zawsze napełnia mnie nową energią, inspiracją i ochotą do życia.

Oczywiście ta magia zachodzi tylko wtedy, jeśli znajdziesz swoją watahę zaangażowanych, czułych, otwartych, szczerych i połączonych ze swoją mocą dziewczyn. Mi się udało odnowić stare kontakty i nawiązać nowe i dziś mogę z radością powiedzieć, że otaczają mnie cudowne kobiety, które mnie inspirują i z którymi mogą po prostu pośmiać się z głupot.

Wiem, że w tej tęsknocie nie byłam wyjątkiem, bo innym kobietom również brakuje takich spotkań. Wiem też jako coach, że aby stać się pełną wersją siebie i realizować swój potencjał, potrzebujemy innych ludzi. Nie osiągniemy samorealizacji zamykając się tylko w swoim mieszkaniu i w swojej głowie. Dlatego postanowiłam stworzyć przestrzeń, w której otaczające mnie kobiety będą mogły doświadczać magii kobiecego wsparcia i inspiracji.

2. Jestem kobietą i tematyka mocy kobiet zawsze była dla mnie istotna

Gdy szukałam informacji o sławnych osobach, które uczestniczyły w mastermindach, ku mojemu zaskoczeniu, nie znalazłam nazwiska ani jednej kobiety. To oczywiście nie znaczy, że żadna znana kobieta nigdy w mastermindach nie uczestniczyła, ale przyznasz, że to raczej nie przypadek.

Moje zaskoczenie szybko ustąpiło miejsca opadnięciu w „No tak!”. No bo to przecież oczywiste. Przez tysiąclecia zajmowałyśmy się domem i dziećmi, a mężczyźni tworzyli i zmieniali świat. I spotykali się w tajnych grupach, aby te podboje, wynalazki i wielkie dzieła realizować.

Od zawsze interesowały mnie sprawy kobiet i kwestie równouprawnienia, czyli w moim rozumieniu: poszerzanie przez kobiety swojej strefy wpływów i nauka posługiwania się własną mocą. Nawet moja praca magisterska dotyczyła gender pay gap, czyli zróżnicowania płac pomiędzy kobietami i mężczyznami i przyglądałam się w niej temu zjawisku szukając przyczyny tego, że kobiety zarabiają mniej za tę sama pracę.

Nie będę oryginalna, jeśli powiem, że obserwując współczesne kobiety, zauważam, że nasz sposób prowadzenia biznesu jest często inny niż męski. Jednak tak właśnie jest, patrzymy szerzej – dużo bardziej zwracamy uwagę na potrzeby innych, dobre relacje i ekologię. Jednocześnie na nasze rezultaty biznesowe w ogromnym stopniu wpływają nasze wewnętrzne blokady i niepewności, czyli to z czym ja mogę pomóc. Dlatego pragnę wspierać kobiety w wykorzystywaniu pełni swojego potencjału w świecie opartym w dużej mierze na męskich zasadach. Upatruję w tym szansę na lepszy, bardziej sprawiedliwy, empatyczny i przyjazny świat.

3. Sama dobrze wiem, jak trudno być przedsiębiorcą w pojedynkę

Od 2011 biznesu prowadzę z przerwami i kilkoma rewolucjami swój jednoosobowy biznes. Wiem, że jednym z najtrudniejszych aspektów bycia przedsiębiorcą lub niezależnym twórcą jest psychologiczny ciężar podejmowania wszystkich decyzji samodzielnie. Od koloru czcionki w menu strony internetowej po procent marży na produkcie – wszystkie te decyzje musisz podjąć Ty. Sama organizujesz swój czas, sama decydujesz kiedy i nad czym pracujesz.

Czasem można zwariować…

Kiedy rozwijasz swój kreatywny projekt, to bardzo często doświadczasz uczucia izolacji i bycia pozostawionej samej sobie. 

Partner, przyjaciółka czy rodzina niekoniecznie podzielają Twój entuzjazm, niekoniecznie są grupą docelową Twojego produktu i niekoniecznie znają się na marketingu, finansach albo sprzedaży. Nie zawsze będą więc dobrymi doradcami, a czasem wręcz możesz poczuć, że rozmowa z nimi podcina Ci skrzydła.

Warto mieć grupę, od której możesz zaczerpnąć wsparcia i inspiracji, która udzieli Ci konstruktywnego feedbacku, podzieli się sprawdzonymi kontaktami i potrzyma za rękę, gdy będziesz przechodzić przez jakieś trudności. Sama żałuję, że nie stworzyłam takiej grupy przedsiębiorczych kobiet dużo wcześniej. Kto wie, gdzie bym teraz była i jakich kłopotów uniknęła…

Jeśli po przeczytaniu o moich pobudkach sama poczułaś potrzebę uczestnictwa w takiej grupie, to po prostu odezwij się do swoich koleżanek i znajomych. Możesz sama zainicjować pierwsze spotkanie, nawet takie niezobowiązujące, na kawę i opowiedzieć koleżankom o swoim pomyśle. Warto żebyś poczytała o tym, jak zorganizować dobry mastermind, bo przecież lepiej, abyście wyciągnęły maksymalnie dużo korzyści z czasu poświęcanego na takie regularne spotkania.

Jeśli nie masz czasu lub ochoty organizować wszystkiego sama lub jeśli chcesz wziąć udział w profesjonalnym mastermindzie i korzystać z grupowej mocy kobiet oraz z mojej wiedzy merytorycznej, to zapraszam Cię do jednej z moich grup. Wszystkie informacje znajdziesz tutaj: Mastermind dla kobiet

Udostępnij swoim znajomym!
Udostępnij swoim znajomym!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *