LIST OTWARTY

do przyszłych przedsiębiorców z sercem, eko freaków, artystów, uzdrowicieli, terapeutów, propagatorów świadomości, nauczycieli medytacji, hodowców organicznych kiełków, wynalazców, wizjonerów i wszystkich, którzy poczują, że to do nich

Mój Drogi, Moja Droga,

Już czas, aby to się skończyło.

Koniec zastanawiania się, czy Twoje działania mają sens, czy jesteś wystarczająco dobry, czy masz wystarczającą ilość certyfikatów, szkoleń i wtajemniczeń.

Jeśli chcesz uczynić ten świat lepszym miejscem, to po prostu zacznij w końcu działać.

Jesteś taki autorefleksyjny, tak emocjonalnie inteligentny, tak bardzo chcesz komunikować się bez przemocy, nie naruszyć przypadkiem czyjejś wolnej woli, nie zrazić do siebie nikogo, nie złamać prawa w najdrobniejszym szczególe, że ledwo Ci starcza energii, żeby żyć i działać.

W tym samym czasie, panowie z tego okropnego korpo, którego tak nie lubisz, nie poświęcają tak, jak Ty, połowy (lub więcej) swojej energii na zastanawianie się czy ich produkt jest wystarczająco dobry, czy Merkury wyszedł już z retrogradacji, czy mamusia kochała ich wystarczająco, czy tatuś by pochwalał to czym się teraz zajmują i co powie na to sąsiad koleżanki.

Po prostu działają. Dla zysku.

A Ty?

Masz dar, dzięki, któremu ludziom może być lepiej.

Ale zamiast po prostu działać, zastanawiasz się, czy już jesteś gotowy, czy jesteś wystarczająco dobry i czy to w ogóle fair żądać za swoją pracę 100 złotych za godzinę netto, bo przecież ta praca daje Ci tyle radości i spełnienia, że to „grzech” zarabiać jeszcze na tym. Przecież powinno być trudno i ciężko, przecież trzeba się poświęcać, no i nade wszystko, przecież jeszcze sam nie jesteś idealny, a Twój produkt nie jest wystarczająco dopracowany…

Zmień to.

Jeśli potrzebujesz się czegoś dowiedzieć – już teraz wyszukaj w Google.
Jeśli potrzebujesz się czegoś nauczyć – zapisz się na kurs.
Jeśli potrzebujesz wsparcia – poproś o nie kogoś.
Jeśli potrzebujesz dostać pozwolenie na cokolwiek, to ja Ci je teraz daję, jeśli sam sobie nie potrafisz go udzielić.

Możesz wszystko, cokolwiek sobie wyobrazisz. Jesteś wolną istotą i od Ciebie zależy co zrobisz ze swoją energią i cennym czasem na tej Planecie. Wybieraj mądrze.

I nie, nie chodzi mi o to, aby było byle jak, pół etycznie albo nieprofesjonalnie. Tylko nie trać, proszę, energii na te wszystkie wątpliwości, sabotowanie samego siebie, dwa kroki w tył po jednym do przodu i niekończące się naprawianie tego, co nie jest zepsute.

Jesteś OK. Ba! Jesteś wspaniały i wyjątkowy. A już na pewno wystarczająco dobry, aby zacząć. Bądź sobą i zmieniaj świat na lepszy.

Dość już gadania. Przestań się zastanawiać i do roboty!

Ewa Sroka

P.S. Wiesz, że to wszystko piszę z miłości. I że pisałam też trochę do samej siebie… Rób to, do czego jesteś stworzony, proszę.

Udostępnij swoim znajomym!
33
Udostępnij swoim znajomym!
33

4 comments on “Czy chcesz zmienić świat?”

  1. Świetny tekst. To my sami się ograniczamy, bo tak przecież łatwiej. Łatwiej ponarzekać, głośno pomarzyć, stwierdzić, że się do czegoś nie nadajemy, łatwiej „chodzić zgarbionym”. Zdecydowanie trudniej jest wziąć odpowiedzialność za własne życie i dążyć do celu realizując swoje własne marzenia. Czyż nie tak jest?

  2. Czytałam ten list i miałam wrażenie, że jest do kobiet myślących o wlasnym biznesie. To my zazwyczaj się zastanawiamy, czy warto, czy mnie nie wysmieją, czy się uda i zwlekamy z urzeczywistnianiem własnych pomysłów.

    • O tak, my kobiety jesteśmy mistrzyniami w niewierzeniu w siebie i w swoje pomysły. Trzeba się wziąć do roboty i to zmieniać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *